Posty

Lepiej

Dziś już mi lepiej. Wczoraj chyba był taki dzień. Młody tez smucił od rana do samej nocy aż w końcu ok. 3 wlazł do naszego łóżka, już dospał do rana i wstał uśmiechnięty.
Ja też przyznam się wyspałam no ale w końcu poszłam spać przed 21. Małżu dzielnie ogarnia wszelkie sprawy np.obiady na jutro, czy ujarzmianie młodego. Dzielny jest :)

Byliśmy ostatnim czasem u logopedy - tak jak nam się wydaje trzeba ćwiczyć bo "samo nie przejdzie". Pani miła wyjaśniła co i jak mamy robić. I ćwiczymy :)  bunt jest ale damy radę gorzej jakby się później poszło trudniej byłoby wyćwiczyć a tak teraz to spokojnie cierpliwie i do celu.

Jeszcze 8 dni pracy i wolne do 18 czerwca :) Polskie morze i spokój :)

Do napisania

stresy

Każda kobieta, która była w ciąży wie jak to jest gdy w pewnym momencie jakoś początkiem II trymestru zaczyna się zastanawianie czy wszystko jest dobrze z dzieckiem.Ja też już tak mam.
Wczoraj miałam wrażenie, że czułam "bulgotki" a dziś jakoś nie czuję się w ciąży. Oczywiście myślę czy jest Mu tam dobrze. Mam nadzieję, że nie zacznę niepotrzebnie panikować.
Odebrałam dziś wyniki testu pappa - wszystko wychodzi że jest ok.

Trzymajcie kciuki żebym nie powariowała ;)

12

12 skończonych tygodniu już za nami. W pracy o ciąży wiedzą póki co 2 osoby. Po czwartkowym USG dowie się moja przełożona i kadrowa. Mam z Nimi parę innych spraw do załatwienia więc wszystko w jednym sosie ugotuję ;) Trochę się denerwuję tym badaniem ale ufam, że będzie dobrze.
Czuję się różnie i czasem mam ochotę iść na L4 ale wiem, że z moją tendencją do zamartwiania się póki co to może nie jest taki dobry pomysł. Zobaczymy co się dowiem w czwartek...


Majówka szybko upłynęła. Odwiedziliśmy obie Rodziny więc było trochę jeżdżenia i wcale nie czuję się wypoczęta. Gdybyśmy nie pojechali teraz to pewnie dopiero w sierpniu nadarzy się kolejna okazja o ile będę jeszcze w stanie podróżować dłużej niż godzinę.

Za miesiąc będziemy nad morzem :) Już się nie mogę doczekać. Będzie pięknie :)

Pozdrawiam Was ciepło i do napisania :)

arbuz

No to czas na arbuzowanie ;) Niestety moje mięśnie brzucha które poprzednio się rozeszły tym razem postanowiły dać sobie luz od samego początku. W związku z tym po 10 tygodniach wyglądam jak ostatnio w 5 miesiącu... Takie uroki życia

Czas płynie. Zarezerwowaliśmy sobie nocleg na wakacje czerwcowe. Polskie morze wygrało. Mam nadzieję, że pogoda dopisze i uda się odpocząć.

Przed nami wolny tydzień. CO będziemy robić - czas pokaże. Jedno jest pewne 2 maja mamy wizytę u alergologa...

Pozdrawiamy wszystkich ciepło :)

hmmm jakby ten tego ;)

Wracam na chwilkę po przerwie.
remontowanie styczniowo -lutowe zakończone. W efekcie mamy i tapey i inne kolory i inne meble ( a przynajmniej częściowo. Udało się nam pozbyć tych starych po poprzednich właścicielach. Były dobre bo coś mieliśmy na start ale teraz na prawdę nasze mieszkanko jest nasze :) i nie jest przytłoczone ciemnymi meblami które zajmowały wiele przestrzeni.
Poza tym czekam na USG :) tak tak ... choć już raz widziałam bijące serduszko - jeszcze przed Świętami - to gdzieś tam mam w sobie trochę strachu. Czy nie będzie jak kiedyś, czy na kolejnym też będzie bijące serduszko. Wewnętrznie jestem spokojna  i raczej skupiam się na tym, żeby przerwać do końca niemiłych dolegliwości ;) czasem sobie nawet myślę a po co mi to było ;) no ale wiem po co :P
Jeśli się uda to może zaliczymy jeszcze jakieś wakacje w czerwcu zanim będę wielorybem ;) chcieliśmy gdzieś za granicę w ramach europy polecieć no ale nie wiem co na to moja Pani doktor. A może Wy gdzieś byłyście w ciąży na w…

malowanie / meblowanie

Po samochodzie przyszedł czas na zmianę mebli z tych starych po poprzednich właścicielach na nowe takie które nam się podobają. Pomysły zmieniają się z dnia na dzień.
Łóżko dla nas już złożone. Szafa się produkuje. Jeden pokój jest pomalowany w połowie ( druga połowa się pomaluje jak będzie farba :P - Małżu kupił dwie różne :D ) Zostało jeszcze wybrać meble do Młodego do pokoju ( bo te co ma idą do "salonu") i oczywiście pomalować wszystkie pozostałe ściany ;) Myśleliśmy o tapecie do naszego pokoju ale obawiam się klejenia tapet. Nigdy tego nie robiłam ... zobaczę, może spróbujemy.


"czasem chciałabym mieć te 90 lat ..."

"czasem chciałabym mieć te 90 lat i mięć to życie z głowy..."
Wypaliłam do koleżanki w pracy po czym obróciłam to w żart i wyszłam do łazienki.
Czemu tak powiedziałam? Co się kryje w mojej głowie? Co się ze mną dzieje?
....
Za każdym razem staram się coś napisać i nic nie wychodzi.  Trudno mi się ogarnąć. Najpierw żyłam myślą, że się udało później że jednak nie w końcu w bólu tym fizycznym zrozumiałam...
Młody też ostatnio przechodzi samego siebie. Poza awanturami, wróciła niechęć do przedszkola. Dziś tak płakał, że ja sama o mało z Nim nie płakałam. Czuję się zmęczona. Czasem ciężko mi się myśli. Zasypiam, zawsze i prawie wszędzie...
Przemknęło mi dziś przez myśl, że Ona wraca, a ja nie mogę się jej poddać.